All Posts By Izabiela

#Pinroll

by

Na blogu zdążyłam już Was chyba przyzwyczaić do sukienkowych stylizacji. Niemniej jednak równie dobrze czuje się w wygodnych (!) dżinsach. Mój znak charakterystyczny jeżeli chodzi o spodnie to podwinięte nogawki. To mój ulubiony modowy trik z kilku powodów. Po pierwsze jest bardzo prosty, po drugie pasuje do każdej stylizacji, eleganckiej jak i sportowej, a przede wszystkim przez odsłonięcie kostki, czyli najchudszej części naszej kończyny, nogi wyglądają jeszcze zgrabniej. Poza tym, u mnie ma też bardzo praktyczne zastosowanie, ze względu na to, że jestem drobna i mam szczupłe nogi, zakładając spodnie często okazuje się, że w nogawkach są one nieco za szerokie. Podwijając je, całość spodni wydaje się znacznie lepiej dopasowana.

No tags 12 Comments 0

Casi normal

by

Ostatni tydzień był taki pogodny i piękny. Prawdziwa złota jesień 🙂 Niestety ze względu na natłok obowiązków nie udało mi się w pełni skorzystać z pogody. Tak, czy inaczej cieszę się, że jeszcze zdarzają się dni, w których nie musimy zakładać na siebie płaszcza i brać ze sobą w drogę parasola.

Jeżeli chodzi o poniższą stylizację, to ostatnio mam bzika na punkcie jakiegoś błyszącego elementu mojego ubioru. W mojej szafie pojawia się coraz więcej koralików, cekin, perełek, które jak wiecie są hitem tego sezonu, nie tylko jako element biżuterii, ale przede wszystkim jako przyozdobienie różnych elementów naszej garderoby. Oczywiście musimy tutaj pamiętać o zasadzie, że od przybytku głowa boli więc jeżeli decydujemy się na świecidełkową bluzkę, spodnie, spódnicę, czy marynarkę to reszta naszego zestawu powinna być już dosyć stonowana. Dlatego też dziś poza spódnicą, bardzo spokojnie 🙂 Ale obiecuję, że w odważniejszej wersji też Wam ją przedstawię!

Hello Autumn

by

Myśląc o jesieni mam przed oczami właśnie takie obrazki jak te poniżej. Jesień kojarzy mi się z mieniącymi się na złoto – czerwono liśćmi, promieniami słońca przebłyskującymi gdzieś między gałęziami żółtawych już drzew i ludźmi spacerującymi po wąskich alejkach parku.

Właśnie tak zapowiadał się dzisiejszy dzień. Korzystając z dość słonecznej i ciepłej pogody wybraliśmy się z chłopakiem na romantyczny spacer po parku w Łańcucie.  Z każdym krokiem wśród tych pięknie mieniących się drzew i krzewów, nabierałam więcej siły i energii. Czułam jak się wewnętrznie wyciszam i ładuję wyczerpane już doszczętnie akumulatory. Wystarczyła chwila spędzona na tym spokojnym przemarszu w towarzystwie ukochanej osoby, by wszelkie troski i zmartwienia odeszły w cień.

No tags 25 Comments 0