Puchowa kurtka

by

Przyznacie mi chyba rację, że do tej pory zima była dosyć łagodna, jednak powoli zaczynają się mroźne dni, a za oknem co chwilę przyprusza śniegiem. W taką pogodę rezygnuję z płaszczyków i stawiam na zimowy niezbędnik, czyli puchową kurtkę. Mimo, że nie należą one do najłatwiejszych, jeśli chodzi o stylizację to w sezonie zimowym nie można się bez nich obejść. Dlatego też od kilku sezonów cieszą się dużą popularnością i nic nie zapowiada tego, by miało się to zmienić.

Kurtka puchowa pasuje do zwykłych jeansów, ale równie dobrze sprawi się jako okrycie wierzchnie ubrane do sukienki.

Kurtki puchowe zazwyczaj kojarzyły mi się z urlopami w górach, aniżeli z miejską stylizacją jednak co sezon przybywa ich również na ulicach miast. Sukces stylizacji z puchową kurtką zależy od tego z czym ją połączymy. Mimo, że w tym sezonie królują oversizowe kurtki, to w związku z tym, że jestem niska i drobna, to zupełnie nie nadają się one do mojego typu sylwetki. I to jest podstawa przy wyborze puchówki – nie należy kierować się obecnymi trendami, tylko tym, co pasuje do naszej sylwetki. A tutaj wybór jest spory, możecie wybrać między krótszą, a nieco dłuższą wersją, która będzie przypominała płaszcz. Dla nieco okrąglejszych figur, polecam kurtki, które mają pasek, dzięki temu podkreśli ona talię i nada odpowiedni kształt sylwetce.

 

Zapraszam do polubienia mojego Instagrama: @izabielaa

 

 

W swojej stylizacji z puchową kurtką postawiłam na minimalizm, ale też wygodę. A nic się tak nie sprawdza jak dżinsy (ja uwielbiam te skinny) i dopasowany golf, na punkcie których w tym sezonie mam małą obsesję. Żeby nadać nieco lekkości stylizacji, postawiłam na botki na szpilce.

 

KURTKA – ZARA  |  GOLF – STRADIVARIUS   |  JEANSY – PULL&BEAR   |  BOTKI – DEEZEE

No tags 25 Comments 0
25 Responses

What do you think?

Your email address will not be published. Required fields are marked *